WYCIECZKA DO TRÓJMIASTA
24 - 26 maja 2010
Czasami bywa tak,, że gdy człowiek na coś bardzo czeka i wiąże z tym czymś wielkie nadzieje, to wiele rzeczy wtedy nie wychodzi i kończy się to oczekiwanie wielkim rozczarowaniem.
Na szczęście nasza wycieczka do Trójmiasta, na którą tak długo czekaliśmy, nie okazała się niewypałem.
Przyznać musimy, że wyjazd nasz stał pod wielkim znakiem zapytania, a przyczyniła się do tego pogoda, która spowodowała, że Polska została dotknięta powodzią.
Kiedy to w przeddzień wyjazdu został ogłoszony alarm powodziowy w powiecie gdańskim i malborskim prawie wszyscy byli przekonani, że wycieczka zostanie odwołana.
Woda nie była nam straszna, chociaż z pewnym niepokojem wsiadaliśmy w dniu 24 maja 2010roku do autokaru, by móc wyjechać na długo oczekiwaną wycieczkę.
Każdy z nas zna to wspaniałe uczucie radości, kiedy to podróżuje się w doborowym towarzystwie nie myśląc o zajęciach w szkole i mając przed sobą wizję trzydniowego nicnierobienia. Wyjechaliśmy zgodnie z planem o godzinie 7.00 z Dusznik. Naszymi opiekunami były panie: Urszula Chermuła, Beata Zielińska i Ilona Szwarc.
Jako pierwszy cel naszej wyprawy obraliśmy sobie Sopot, w którym spacerowaliśmy po molo. Mimo zmęczenia i padającego deszczu zapach morza dał nam przedsmak zbliżających się wakacji. Po rejsie statkiem w okolicach Gdyni dotarliśmy do Oceanarium, a potem na miejsce zakwaterowania we Władysławowie. W ośrodku Lidia zjedliśmy kolację i przydzielono nam pokoje.
Drugi dzień pobytu w Trójmieście rozpoczął się zwiedzaniem kościoła w Oliwie, gdzie usłyszeliśmy melodię słynnych organów. Na Westerplatte pogrążyliśmy się w zadumie. To miejsce, w którym żołnierze walczyli o wolność Polski.
Trzeci dzień był już smutnym dniem powrotu. Wracając zwiedziliśmy Malbork. Byliśmy bardzo zainteresowani, gdyż wkrótce na lekcji historii będziemy uczyć się o stosunkach polsko-krzyżackich.
W drodze powrotnej wstąpiliśmy do McDonalds, gdzie oddaliśmy się łasuchowaniu.
O godzinie 21.00 dotarliśmy do Dusznik ,gdzie czekali na nas rodzice.
Szkoda, że wszystko co przyjemne tak szybko się kończy. Trzeba dodać, że prawdą jest powiedzenie, iż podróże kształcą. Wycieczka była wspaniałym czasem, w którym my- uczniowie pierwszych klas mogliśmy się zintegrować z resztą naszej szkoły oraz poznać nauczycieli od zupełnie innej strony.
Anna Bielecka i Zuzanna Wyrwał