Wycieczka do Stradunia 28-30.05.2008

    Zacznijmy od tego, że pogoda była świetna … Wyjechaliśmy z Dusznik o 8 rano i skierowaliśmy się do Tuczna. Tam zwiedzaliśmy bunkry z okresu II wojny światowej i renesansowy zamek Wedelów,  w którym znajduje się aktualnie Dom Architekta SARP.

Później była kąpiel w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Wałczu – super basen!!

Po przyjeździe do Stradunia powitał nas właściciel urokliwego pensjonatu January, pan Janusz Piszczoła. Trochę było zamieszania z pokojami, bo wszyscy chcieli nocować w pokojach wyposażonych w TV, ale koniec końców ulokowaliśmy się i wyglądało na to, że jesteśmy zadowoleni. Po zorientowaniu się w rozkładzie ośrodka – pole do golfa, boiska do siatkówki, piłki nożnej, tenisa ziemnego, strzelnica,  itp. Zostaliśmy poczęstowani pysznym domowym jedzeniem i ciepłym ciastem. Brawo dla pani Ali, która była sprawczynią tych delicji!!

Wieczorem, po wspólnym ognisku wybraliśmy się na podchody nocne po okolicznym lesie. Grupie pierwszej, dziewczętom przewodniczył miejscowy instruktor, pan Tomek i pani Beata Zielińska. Grupą drugą – chłopcami kierowały pani Maria Mikuła i Urszula Chermuła.

Prawie do 1 w nocy dziewczyny wodziły za nos chłopców wyznaczając im różne zadania,  np. zbieranie szyszek, zbiorowy taniec brzucha czy układanie piosenki o nauczycielach. Próbą wymagającą największej cierpliwości było prawie półgodzinne czekanie na chłopców w pobliskim zagajniku. Trzeba było zachować milczenie, co dla dziewcząt i pani Beaty było bardzo trudne… ale wytrzymałyśmy J

Noc po podchodach nie należała do najłatwiejszych – do 5 nad ranem niektórzy chłopcy mieli gimnastykę…. Ćwiczenia usypiające to głównie przysiady.. w dużych ilościach.

 Drugi dzień był pod hasłem rekreacji i sportu. Rano w towarzystwie miejscowego pana leśniczego udaliśmy się do Smolarni, gdzie znajduje się urokliwa ścieżka przyrodniczo-leśna Nad Bukówką. Jest to fragment parku, przechodzący w las. Mieliśmy okazję obejrzeć 400-letni dąb szypułkowy Wojtek o 7,5 m obwodzie. Po drodze spotkaliśmy też uwięzionego w drewnie ducha lasu Sylwana oraz oglądaliśmy torfowiska i miejsca pobytu bobrów. Dowiedzieliśmy się dużo o ochronie lasu.

Po obiedzie mieliśmy z instruktorami, panią Kasią i panem Tomkiem zajęcia sportowe: przeciąganie liny, chodzenie na szczudłach, strzelanie z wiatrówki, siłowanie na ręke, turniej golfa, rozgrywki tenisa ziemnego i stołowego, przejażdżki bryczką i mecz piłki nożnej.

Dla wszystkich miłośników tańca była dyskoteka, która trwała do 23.

Ostatni dzień to spacer po okolicznej wsi i wizyta w gospodarstwie agroturystycznym. Wydawać by się mogło, że wieś mało atrakcyjna, a tu proszę – w Straduniu większość mieszkańców stawia na agroturystykę. To ze względu na malownicze położenie na obrzeżach Puszczy Drawskiej, między jeziorami.

Pan Piszczoła pożegnał nas nagrodami za udział w konkurencjach sportowych i pamiątkowymi folderami. Dziękujemy za gościnę w pensjonacie January !!!

 

 o2.jpg (61592 bytes)image004.jpg (52670 bytes) image006.jpg (78198 bytes) image008.jpg (90814 bytes) image010.jpg (104760 bytes) image012.jpg (76900 bytes) image014.jpg (76384 bytes) image016.jpg (108897 bytes) 

 

image018.jpg (114465 bytes) image020.jpg (111932 bytes) image022.jpg (125984 bytes) image024.jpg (52680 bytes)image026.jpg (52337 bytes) image028.jpg (33692 bytes)