OSTATNIE OGNISKO KLASY 3B
20 czerwca 2008 r. po raz ostatni - w składzie, który nieznacznie zmienił się w przeciągu trzech lat - uczniowie klasy 3b wraz z rodzicami, pod moim „nadzorem” ;), spotkali się w dusznickiej Leśniczówce. Z uśmiechami na twarzach, zapasami dobrego humoru, napojów i tego, co podczas ogniska odgrywa zasadniczą rolę, tj. kiełbasek, pieczywa i innych rozmaitości, rozpoczęliśmy wspólną zabawę. Pierwsze iskry, a potem już tylko płomienie i dym, cieszyły nas do samego końca. Również pogoda okazała się dla nas łaskawa - zarówno wiatr, jak i deszcz, ominęły nasze miejsce ostatniej wspólnej integracji szerokim łukiem, pozwalając tym samym, by słonce w pełnej okazałości górowało nad nami.
Niewątpliwie sporą atrakcją były wpisy do „Kroniki”. Nie obyło się przy tym bez śmiechu, rozpamiętywania anegdotek, które zapisały się (chyba) na trwałe w pamięci, komentarzy i licznych dłoni, które z niecierpliwością czekały na swoją kolej, by ująć „coś do pisania” i zapełnić kolejne stronnice opasłej księgi. Jak się okazało, prawie każdy miał w pamięci jakiś żarcik sytuacyjny, czy zdanie wypowiedziane przez kogoś z kadry nauczycielskiej.
Warto również nadmienić o napisanym do p. Agnieszki Meloch (notabene pierwszego wychowawcy ww. absolwentów) podziękowaniu, którego pełna ciepła i szczerości treść zapewne poruszyła serduszko niezapomnianej „Pani od biologii”. Co prawda, wyrazy wdzięczności nie zostały przelane na papier podczas ogniska, jednak w trakcie rozmów, w których żywo komentowano wszelkie szkolne aspekty, nie dało się pominąć wątku korespondencyjnego ze wspomnianą wychowawczynią.
Plany na niedaleką przyszłość, obawy, ciekawość, nowe znajomości, szkoła, pedagodzy, nauka... - o tym również rozmawiano. Ba, chciałoby się powiedzieć, że mimo lęku, który pojawia się wraz z nadchodzącymi zmianami, wszyscy z optymizmem rozprawiali o niedalekiej przyszłości. Może i wśród tych "wszystkich" były osoby, które nie mogły się doczekać, kiedy ostatni raz przekroczą próg dusznickiego gimnazjum; myślę jednak, że niejeden (były) uczeń skrzętnie skrywał samotną łezkę pod powieką ;).
Wspomnień czar, wspólna konsumpcja smażonych kiełbasek, śmiech rozchodzący się echem po lesie... Wszystko ma swój początek i koniec. I tak też było w przypadku naszego ogniska. Kubeł wody, który poskromił języki ognia, definitywnie zakończył nasze OSTATNIE OGNISKO!
Opracowała: Hanna Twardowska
Podziękowanie dla Pani Agnieszki Meloch
DZIĘKUJEMY!!!
Cała była klasa 3b bardzo dziękuje Pani za pamięć o nas w tak ważnej chwili, jaką było ostateczne opuszczenie gimnazjum w Dusznikach. To właśnie Pani wprowadziła nas w życie społeczności gimnazjalnej, była przy nas, gdy potrzebowaliśmy największej opieki. Patrząc z perspektywy czasu (w końcu my prawie już dorośli jesteśmyJ )… wtedy dziecinni, zagubieni, przestraszeni (wystarczy spojrzeć na zdjęcia z rozpoczęcia), a Pani zawsze uśmiechnięta, pełna życia, potrafiąca swym sposobem bycia rozwiązać każde nieporozumienie, pocieszyć, czy rozbawić. Nasze wspólne godziny wychowawcze i lekcję biologii wspominane z uśmiechem na twarzy były w każdej wolnej chwili, a list który odczytała Pani Hania wzbudził łzę w oku niejednego ucznia. Z całego serca życzymy Pani mnóstwo sukcesów w życiu zawodowym, spełnienia wszystkich marzeń, a szczególnie tych o których nikomu się nie mówi i na koniec prośba… niech się Pani nie zmienia, bo jest Pani wspaniałą osobą, która w życiu ma dość ambicji aby osiągnąć wiele.
Dziękujemy za każdą kroplę potu wylaną nad naszą klasą i każdą niepotrzebną kłótnię:
klasa 3b
P.S. Niech już pani nie wraca do szkoły, nas nie ma więc nie jest fajnieJ