14.02.2005 Walentynki

Poczta Św. Walentego

Zakochani zwykle ukrywają się przed rodzicami i nauczycielami. Nie chcą słyszeć uwag typu: "Jeszcze masz na to czas" albo: "Lepiej byś się zajął nauką". Sprawdziliśmy, jak to wygląda u nas.

Z sondy przeprowadzonej przez naszego człowieka wynika, że w naszej szkole nauczyciele nie gnębią zakochanych.

Najlepszym na to dowodem jest ich wielkie zaangażowanie w tę pocztę - M jak miłość.
Dziewczyny z samorządu szkolnego zorganizowały "pocztę św. Walentego". Idea była taka, by pomóc wszystkim nieśmiałym i zakochanym. Nie wiadomo, dokładnie ilu jest zakochanych w naszej szkole. Walentynek było 220. Częściej pisali je chłopcy.
Chociaż poczta św. Walentego była dla uczniów, w naszym gimnazjum otrzymało je także dwoje nauczycieli.
Nie jestem pewien, czy wypada podać nazwiska. Aby zaspokoić ciekawość tych, którzy przypadkiem tego jeszcze nie wiedzą powiem, że mają coś wspólnego z komputerami.


                                                            opracował Mateusz Barabasz (klasa 2d)