
pożegnanie…
Początek kwietnia 2005 roku na zawsze
pozostanie w ludzkiej pamięci, jako okres niezwykle trudnych przeżyć, pełen
zadumy i refleksji, w których przeplata się modlitwa, ból i wspomnienie.
Nie ma chyba na Ziemi człowieka, który by
w tych dniach nie błądził w myślach ulicami Rzymu, by choć w taki sposób
zbliżyć się do Ojca Świętego. Zewsząd docierają do nas informacje prezentujące
wizerunek Papieża z czasów Jego pontyfikatu, przypominane są wypowiedzi,
kazania oraz apele wygłaszane podczas pielgrzymowania po świecie. Zdumiewa siła
Jego głosu, który nie tylko za życia, ale i teraz – po śmierci – jednoczy
ludzi, jak przed blisko dwoma tysiącami lat Jezus Chrystus.
Jan Paweł II wielkie nadzieje pokładał w
młodzieży. Wielokrotnie powtarzał, że młodzi są nadzieją Kościoła
i świata. Był najznakomitszym nauczycielem, który potrafił gromadzić wokół
siebie tłumy młodzieży, tłumy, które by Go posłuchać, pokonywały nierzadko
dziesiątki, setki a i tysiące kilometrów. Papież wiedział, że młodość jest tym
okresem życia człowieka, który ma kolosalny wpływ na całe jego losy. To w jaki
sposób zostaną ukształtowane serca młodych ludzi dzisiaj zależy od ich
rodziców, nauczycieli i wychowawców. To dorośli, a zwłaszcza Ci, którzy
podjęli się trudnej sztuki wychowywania młodzieży, powinni potrafić z nimi
rozmawiać, potrafić słuchać i rozumieć, a także dawać wskazówki, by młody
człowiek z Bożą pomocą znajdował w życiu miłość i piękno, które są celem
człowieczeństwa. Karol Wojtyła od samego początku swojego życia był dla siebie
bardzo wymagający. Nie szczędził sił, by zdobywać wiedzę, z pomocą której
będzie mógł służyć Bogu, światu jak i umiłowanej Ojczyźnie – Polsce. Niech
świadczą o tym choćby takie fakty z Jego życiorysu jak to, że kończąc
gimnazjum mówił płynnie po łacinie oraz czytał grekę i teksty niemieckie.
Chcąc, w oryginale, zgłębić teksty świętego Jana od Krzyża uczył się
hiszpańskiego. Mając 28 lat ukończył w Rzymie doktorat. Mając lat 16 tworzył
już bardzo dojrzałą poezję, a w kilka lat później pisał dramaty oparte na
motywach biblijnych.
Ale i od innych wiele wymagał. Apelował do
młodych podczas spotkania w Gorzowie Wielkopolskim 2 czerwca 1997 roku: „Wymagajcie
od siebie, choćby inni od was nie wymagali". Te słowa i dziś są bardzo aktualne. Ludzie bardzo
często nie widzą celu swojego życia; ekonomia i pieniądz decydują o pozycji
człowieka w społeczeństwie. Często zapomina się o szacunku i godności dla
drugiego człowieka. Miejmy nadzieję, że śmierć papieża Jana Pawła II będzie dla
nas najdoskonalszą katechezą. To dziś, gdy wypełniamy świątynie, szczególnie
uważnie wsłuchujemy się w słowa naszego Ojca. Raz jeszcze przeżywamy spotkania
z Nim i mam nadzieję, że na zawsze zapamiętamy słowa, które kierował do
nas podczas, gdy dźwigał swój ziemski krzyż.
Przed światem stoi dzisiaj prawdziwe
wyzwanie. Dziś, kiedy zabrakło naszego światła, które wskazywało nam drogę,
musimy sami ją odnaleźć, kierując się wskazówkami jakie, mimo swej ogromnej
wiedzy, w sposób bardzo prosty i konkretny Ojciec Święty nam przekazał…
Jak niektóre z naszych klas uczciły pamięć Ojca Świętego na
gazetkach ściennych:
|
1a
|
1b
|
1c
|
|
2a
|
2b
|
2d
|
|
3a
|
3c
|
2c
|
Również wejście do szkoły oddano Ojcu
Świętemu:

Wzięliśmy także udział we mszy św. oraz
zapaliliśmy znicze pod bramą Kościoła parafialnego:

Przemysław Szulc
Refleksja uczennicy o Janie
Pawle II – przeczytaj!